CZEŚĆ WSZYSTKIM!


Tu Carline. Ale dawno mnie tu nie było... Minęło aż 5 lat i nawet nie wiem jeszcze czy ktoś o mnie pamięta, czy ktokolwiek tu zagląda. Opuściłam tego bloga, gdy miałam coraz mniej czasu na czytanie i pisanie, ale chyba trzeba to zmienić, co? Nawet nie wiecie, jak bardzo jestem podekscytowana pisząc tu znowu dla Was.


Na blogu tak jak kiedyś, planuję nie tylko wrzucać rzeczy książkowe, ale od czasu do czasu pojawi się jakaś recenzja filmu, serialu, albo gry. Mam nadzieję, że taki pomysł Wam się spodoba.

Już niedługo możecie się spodziewać TBR na październik oraz pierwszą od lat recenzję - Upadek gigantów Kena Folletta. A Wy co teraz czytacie? 


Dodatkowo idąc z duchem czasu, utworzyłam nowe konto na Instagramie, planuję tam głównie wrzucać skrócone wersje recenzji, ale nie tylko oraz będzie to miejsce, gdzie będę mogła mieć z Wami kontakt bardziej na co dzień. Tutaj macie link:


www.instagram.com/carline.books


Zapraszam Was również na moje konto z lubimy czytać (KLIK), na którym regularnie wrzucam czytane przeze mnie książki.


Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze. Piszcie w komentarzach, jak Wam mija już ten jesienny dzień i czy tak jak ja nie możecie się doczekać deszczowych wieczorów z dobrą książką i gorącą herbatą :)


Do usłyszenia, 

Carline


Jorge Dorado | Thriller | Francja, Hiszpania, USA |  2013
Zrelaksuj się. A jak będziesz gotowy, zamknij oczy i będziemy mogli rozpocząć sesję. Wyobraź sobie, jak wnikasz w umysł człowieka, którego nawet nie znasz. Odkrywasz jego najskrytsze marzenia, pragnienia, a także zdarzenia, których był świadkiem. John Washington jest detektywem o nadzwyczajnych zdolnościach. Potrafi "wejść" w cudze wspomnienia i wykorzystać je w śledztwie. Co jednak się stanie, gdy będzie musiał stawić czoło zaledwie szesnastoletniej dziewczynie? Musi rozwikłać tajemniczą sprawę i określić, kto mówi prawdę. Czy Anna faktycznie jest psychopatką, czy raczej ofiarą wielkiej traumy? John jednak nie ma do czynienia ze zwykłą nastolatką i jego droga do rozwikłania zagadki będzie bardziej kręta, niż się początkowo się tego spodziewał...

"I'm not a sociopath, just smart enough to think like one."

"Annę" oglądałam już chwilę temu i bardzo żałuję, że nie miałam czasu (matura), aby napisać recenzję zaraz po. Dużo łatwiej byłoby mi określić emocje, które towarzyszyły mi podczas próby rozwikłania, o co w tym wszystkim chodzi. A było ich wiele. Film ten jest wyjątkowy, wprowadził coś nowego, świeżego. Coś z czym jeszcze się nie spotkałam. 

Jestem przede wszystkim pod wrażeniem gry aktorskiej. Większość - niestety znalazła się mała "perełka"(czyt. Antonia Clarke) - świetnie poradziła sobie z kreacją swoich postaci. Ożywili je i wprowadzili wyjątkowy nastrój, który towarzyszył mi przez cały seans. Piękne obrazy i muzyka dopełniały tajemniczy klimat.

Film bardzo mi się podobał. Czułam jednak pewny niedosyt, tak jakby zabrakło tego "czegoś", co jeszcze bardziej by mnie zachwyciło. Mimo tego jest to pozycja warta uwagi. Wnikanie w cudzy umysł; nad wyraz inteligentna i tajemnicza nastolatka; sekrety skrywane przez nią i jej rodzinę... Czego chcieć więcej!

Jorge Calvo Dorado (ur. 8 grudnia 1976r.) - hiszpańki reżyser, który otrzymał nominację do Goya Award za jego krótkometrażowy film La querra, dokumentalny film Nuevos tiempos oraz za Mindscape (Anna).

Studiował w Complutense University w Madrycie, a swoją karierę zaczął jako asystent reżerysera w w takich filmach jak: Bad Education i Talk to her,  The Devil's Backbone i Moulin Rouge!.

Właśnie, jak? Mnóstwo ludzi, borykających się z przymusem nauki języka obcego, zastanawia się nad jak najprostszym i najskuteczniejszym sposobem, aby ten cel osiągnąć. Nie jestem żadnym znawcą, ani nauczycielem, ani profesjonalistą. Jednak życie (ah, jak to poważnie brzmi...) nauczyło mnie, że wystarczą do tego dwie rzeczy. Pamiętajcie jednak, bez pracy i cierpliwości nie będzie efektów, ale właśnie dzięki temu sposobowi rozumiem angielski i bez większych problemów komunikuję się w tym języku. Podobnie robię z hiszpańskim i już widzę efekty.

1) Ucz się słówek
Dużo! Bez nich ani rusz. Możesz korzystać z gotowych fiszek, robić własne; próbować kojarzyć je rysunkami. Osobiście polecam wam Supermemo (posiadam "biedronkową wersję"), które jest proste i przyjemne w obsłudze. Sama uwielbiam uczyć się słówek, ale wiem, że dla wielu osób jest to męczarnia i za nic nie chcą wchodzić do głowy. Słyszałam także o sposobie, aby naklejać sobie w domu karteczki z określeniami w danym języku - tj. na drzwiach - door, itp.

2) Oglądaj filmiki w tym języku
Tutaj potrzebny jest zarówno czas, jak i cierpliwość. Gdy zaczynałam z językiem angielskim, a teraz z hiszpańskim, nie rozumiałam 95% z tego, co w nich mówiono. Jednak znalazłam interesujące mnie tematy i uparcie oglądałam i oglądałam, aż osiągnęłam swój cel. Oglądanie filmików (np. youtube) pomaga wam w przyswojeniu sobie danego języka - automatycznie wyłapujecie podstawowe zwroty i uczycie się mówić - tak jak małe dziecko, które słyszy jedynie niezrozumiały "bełkot" rodziców.

Jak widzicie nie piszę tu o gramatyce. Warto jednak znać przynajmniej jej podstawy. 
Pamiętajcie też, że piszę tu o zaledwie dwóch językach i nie wiem, jak jest w przypadku innych (z niemieckiego i japońskiego póki co zrezygnowałam). Mam jednak nadzieję, że to wam pomoże, tak jak mi. Piszcie w komentarzach, także swoje sposoby i rady!

Pierwszy maturalny tydzień uważam za zakończony, a mnie coś wzięło na robienie tagów! Troszkę pogrzebałam w sieci, coś tam też znalazłam, ale mam ogromną prośbę - z racji, że nie bardzo jeszcze się orientuję w aktualnych tego typu zabawach, napiszcie mi w komentarzach jakieś propozycje :)
Nominowana nie zostałam, ale i tak wezmę udział, bo Clothes - book TAG brzmi świetnie - TUTAJ zajrzycie do autorki!

Pamiętacie jeszcze mój pomysł z ciekawymi linkami. Biorąc pod uwagę mój wielki zastój blogowy, nie zdziwiłabym się, gdyby tak nie było. Już w poniedziałek matura i 20 maja kończę wszystkie egzaminy. Miejmy nadzieję, że pozytywnie zdam, bo mam wiele rzeczy do nadrobienia. A teraz zapraszam na kolejny zestaw linków i aplikacji, które może i wam się spodobają!
  • ReadTracker to dla mnie książkowa aplikacja, z którą już nigdy się nie rozstanę 
  •  Coś dla blogerów: Strony, które pomogą w dobieraniu fontów
  •  Chcecie się dowiedzieć, jak zrobić piękne okładki na książki samemu? Zajrzyjcie TUTAJ. Ja jestem zachwycona i niedługo pewnie spróbuję jakąś zrobić
  • I na koniec świetny FILMIK, w którym obcokrajowcy zmagają się z przeczytaniem "Lokomotywy"


Jak widać, przychodzę dzisiaj do was z zapowiedziami. Wprowadziłam jednak małe zmiany - pierwsza z nich: nie będzie podziału na posty o książkach i filmach, tylko wszystko umieszczę w jednym miejscu. Druga: dodałam także gry, o które od razu chciałabym was zapytać. Może i wiecie, a może i nie, ale uwielbiam w wolnym czasie pograć w różne pozycje. Czy bylibyście zainteresowani ich recenzjami? Pojawiałyby się dosyć rzadko, ale wszystko zależy od was i waszego zainteresowania.

Kwietniowe premiery średnio mnie zadowalają. Nie znalazłam nic szczególnego, za czym leciałabym do księgarni, kina albo sklepu z grami. Owszem, zachwycam się nad przepiękną okładką "Drażliwych tematów", zerkam z zaciekawieniem na "Mortal Kombat X", "Assasin's Creed" i "The Evil Within", ale nic poza tym. Mnie to nawet cieszy - biorąc pod uwagę, że zostały tylko 3 tygodnie do "ukochanej" i "wspaniałej" matury, to jak najbardziej jest to na plus. Gorzej z premierami noweych sezonów " Gry o tron" i "Outlander", ale jakoś wytrzymam do 20 maja... Mam nadzieję...

Piszcie, czy znaleźliście coś dla siebie i co myślicie o pomyśle z grami! :)

Atom Egoyan | Thriller | Kanada | 2014 | ●●●●●●
Zima. Mróz i biel, która rozpościera po całej okolicy. Delikatne promienie słońca i długa droga, którą pędzą bohaterowie. Matthew i Cass - ojciec z córką. Wracają do domu śmiejąc się i ciesząc z własnego towarzystwa. Jak zawsze, podróżując tą drogą, postanawiają zatrzymać się na szybkie zakupy. Gdy ojciec zostawia małą Cass, nie spodziewa się tego, co miało nadejść. Jego ukochane dziecko znika, niczym pył, rozsypany na powietrzu. Mijają dni, miesiące, lata. Matthew walczy z bólem i poczuciem winy, gdy policjanci wciąż wzruszają tylko ramionami. Mała dziewczynka ginie, a nikt nie jest w stanie jej pomóc. Ludzie tracą nadzieję, zaczynają godzić się z tym, że Cass już nie wróci. Tylko jej rodzice wydają się ciągle odczuwać ból, jakby to się wydarzyło dzień wcześniej. Wszystko się zmienia, gdy po ośmiu latach, mężczyzna odkrywa coś, co mogłoby w końcu, przybliżyć go o krok od znalezienie jego dziecka.


Tak Kochani. Wstyd wracać, wstyd pisać, ale... No właśnie. Równy rok mija odkąd dodałam ostatni post i bez słowa pożegnania, ani jakiegokolwiek wyjaśnienia, zniknęłam na ten długi okres czasu. Głupio mi teraz, ale i tak mam ogromną nadzieję, że jeszcze ktoś, oprócz mnie, pamięta o Entre Las Letras. Powód mojego zaniedbania jest prosty - szkoła. Za dwa miesiące piszę maturę i nie miałam... wciąż nie mam czasu na czytanie książek wybiegających spoza kanonu lektur. Coś tam próbowałam wypożyczać, wciąż mam na półce "Milczenie owiec", ale to i tak nic nie zmienia.

Piszę tu wyjaśnienia, ale recenzje najpewniej pojawią się dopiero za 2-3 miesiące. Założyłam dzisiaj za to nowego bloga: Free yourself. Od dłuższego czasu chciałam rozszerzyć swoją działalność blogową, ale nie chciałam już tutaj tego mieszać. Posty tam pewnie też nie będą pojawiały się za często, ale mam nadzieję, że kogoś zainteresuje taka tematyka (właściwie to będę tam pisać o wszystkim, więc może ktoś się znajdzie) . Na razie to taki okres próbny, zastanawiałam się nad połączeniem go z recenzjami, ale to jeszcze się zobaczy w przyszłości.

Jeszcze raz wybaczcie moje zniknięcie i piszcie co tam u Was ciekawego się dzieje! Może wśród Was znajdą się tegoroczni maturzyści?

Pozdrawiam, Carline


CHARLOTTE LINK

Der Beobachter|Kryminał|wyd. Sonia Draga|2012r.
Londynem wstrząsa brutalna seria morderstw. Bezbronne, samotne kobiety padają ofiarą sadystycznego i doskonale zorganizowanego mordercy. A wszystkie tropy prowadzą do dzielnicy, w której mieszka pewien samotnik - Samson. Obserwuje on życie zupełnie sobie obcych kobiet. Identyfikuje się z nimi i chce wiedzieć o nich wszystko. Może dlatego, że jego własne życie składało się dotychczas tylko z niepowodzeń i odrzucenia?
ddddd.

DMITRY GLUKHOVSKY

Метро 2033|Tom 1|wyd. Insignis|2010r.
„Metro 2033" jest przypowieścią o postnuklearnej Moskwie, gdzie ci, którzy przeżyli kryją się przed promieniowaniem i nowymi formami życia w stołecznym metrze – największym schronie przeciwatomowym świata. Rozproszone grupki ludzi tworzą państwa-miasta na stacjach kolejki podziemnej, handlując, wojując i układając się między sobą. Bohater książki, Artem, aby ocalić swoją stację, jest zmuszony do wyprawy na drugi koniec metra, podczas której pokonuje liczne niebezpieczeństwa i poznaje nowe społeczności, które powstały po wojnie. Im dłużej szedł, im więcej poznawał światopoglądów, tym bardziej przekonywał się, że cała jego wyprawa jest pozbawiona sensu. W końcu staje przed wyborem: czy jest sens iść dalej?

.

OPIS FILMU

Grupa alpinistów, prowadzona przez Alison (Melissa George) praktykuje wspinaczkę na najbardziej niebezpiecznym górzystym terenie Szkocji. Nagle jeden z nich słyszy dziwne dźwięki. Podążając za nimi, znajdują 8-letnią dziewczynkę, ukrytą w bunkrze pod ziemią. Przerażona, odwodniona i wygłodzona nie może mówić. Gdy alpiniści decydują się zabrać ją ze sobą, nie spodziewają się makabrycznych konsekwencji. Okazuje się, że dziewczynka była ofiarą porwania, a jej oprawcy zrobią wszystko, by ją odzyskać.

REŻYSERIA: JULIAN GILBEY
GATUNEK: Kryminał, Thriller
PRODUKCJA: Wielka Brytania
PREMIERA: 17 lipca 2011r.
SCENARIUSZ: Julian i Will Gilbey
OCENA: ●●●●●●
Ci, co mnie znają już jakiś czas, zapewne wiedzą, jak z wielkim zamiłowaniem majstruję przy szablonie bloga. Nawet nie chcę zliczać, ile odsłon Entre Las Letras mogliście zobaczyć, ale nic na to nie poradzę - po prostu uwielbiam odświeżać wygląd mojego bloga, gdy tylko znudzi mi się jego poprzednia wersja (czyt. bardzo często!). 

Zmian jest dużo. Długo nie mogłam się zdecydować na jednokolumnową wersję, ale w końcu się pokusiłam. Wciąż nie jestem pewna, co do ostatecznego wyglądu i nie mam pojęcia na jakie zmiany mnie jeszcze najdzie. I tu przychodzę z zapytaniem (a raczej kilkoma): Co myślicie o takim szablonie? Strona ładuje się szybko, czy sprawia jakieś problemy - zacina się, itd.? Czy jest ona czytelna, czy wolicie poprzednią wersję (klasyczną z bloggera)? Jakieś inne uwagi? Zobaczcie też na stronę główną i napiszcie, co myślicie o tych zdjęciach odsyłających do danych postów (dobra, nie wiem, jak to nazwać, ale wierzę, że będziecie wiedzieli, o co mi chodzi ;d).

Bardzo Was proszę o pisanie swoich opinii, bo zależy mi przede wszystkim, aby moim czytelnikom było tu jak najlepiej. Strona wymaga jeszcze kilku poprawek. Chociażby rozwijane na górze menu nie zostało jeszcze przeze mnie ruszone, więc nawet na niego nie zwracajcie uwagę! Na dzisiaj mam już po prostu dość tego całego html!


Viviane Moore|Les guerriers|wyd. W.A.B.|2010r.
Ludzie wiatru|DZICY WOJOWNICY|Okręt przeklętych|Człowiek znikąd 
„Nie zapomnij, że póki żyjesz, możesz wygrać!”

W drugiej części "Rycerzy Sycylii" znowu spotykamy się z Tankredem i jego mistrzem Hugonem z Tarsu. Mamy kwiecień 1156 roku. Spokojne życie w nadmorskim miasteczku Barfleur burzy seria okrutnych morderstw dzieci. Wśród ludzi wzrasta niepokój, a charakterystyczny napis na ofiarach, który zostawia sprawca, nie wydaje się dawać żadnej wskazówki. W końcu następuje godzina wypłynięcia. Na statku przewożone są skarby dla króla Sycylii, które chronią "dzicy wojownicy" oraz młoda kobieta, która ma zostać żoną hrabiego de Marsico. Oprócz nich znajdują się tam Tankred i Hugo oraz kilku innych pasażerów. Jeszcze nie wiedzą, ile niebezpieczeństw czeka ich na otwartych wodach. Oprócz piratów, zagrożeniem okazuje się morderca z Barfleur. Czy naszym bohaterom uda się wyjść z tej wyprawy cało? Kto jest tajemniczym zabójcą niewinnych dzieci?

Francis Lawrence|Akcja, Sci-Fi|USA|2013r.
 „Pamiętaj, kto jest twoim prawdziwym wrogiem.”

Książki Suzanne Collins na długo pozostały mi w pamięci (recenzje: I cz.,  II i III cz.). Dużo gorzej wypadła ekranizacja "Igrzysk Śmierci", która przecież miała być taka świetna, wspaniała i w ogóle niesamowita... Zawiodłam się na niej przeogromnie i długo nie mogłam przekonać się do obejrzenia drugiej części. Jak widać, w końcu się przełamałam i zupełnie tego nie żałuję!

Od kiedy Katniss i Peeta wygrali Głodowe Igrzyska, nic nie jest tak jak wcześniej. Zachowanie naszej bohaterki nie spodobało się Kapitolowi, tym bardziej, że jej bunt wzburzył w ludziach chęć pozbycia się władzy. Jak po każdych Igrzyskach Peetę i Katniss czeka Tourneè Zwycięzców, w których odwiedzą wszystkie dystrykty. To wtedy uświadamiają sobie, ile zmieniło się od ich wygranej. Władze chcą uspokoić lud i wyjść z nową inicjatywą. Nikt jeszcze nie wie, jak duże konsekwencje przyniosło zachowanie naszych bohaterów podczas Igrzysk...

Luty to kolejny miesiąc, który przynosi nam premiery ciekawie zapowiadających się książek. Najbardziej "przemawiają" do mnie pozycje, które są widoczne z całym opisem i datą, ale wśród reszty zaintrygowała mnie także "Czerwona trumna", "Po apokalipsie", "Niezapomniane twarze" oraz "Dziennik czasu blokady". Piszcie, na jakie wy czekacie książki :)


Premiera:19.02.2014r.

Paul Grahame to współczesny bóg pola walki. Pomyli się o włos, a śmiercionośny cios z niebios dosięgnie jego własnych żołnierzy. Na szczęście Bommer podczas swojej półrocznej służby w Afganistanie nie mylił się, pomimo że bez przerwy, często bez chwili na sen, był w centrum akcji. Ma na koncie ponad dwieście celnych uderzeń na pozycje Talibów. Cel namierzony to akcja rozdział po rozdziale, prawie bez wytchnienia. Grahame nie traci czasu swojego i zafascynowanego współczesną wojną czytelnika na swój życiorys, psychologię czy przeżycia z okresu szkolenia. To nie jest książka dla szukających odpowiedzi na pytanie o sens wojny, opisów kulturowego tła i więzów między towarzyszami broni. To książka stworzona dla maniaków mocnej wojennej rozróby i nowoczesnej techniki wojskowej. Zaawansowanym w tej tematyce dostarczy przy okazji rozrywki wiele wiedzy - ciekawej, budzącej respekt dla bohatera. Rzesze polskich miłośników komputerowych gier militarnych poznają swój żywioł „w realu”. Grahame zebrał odznaczenia za swoją służbę, a jego wspomnienia zyskały na Wyspach status bestselleru.



Koniec stycznia przyszedł zdecydowanie zbyt szybko, ale przynajmniej spadł upragniony śnieg (dobra no... Carline ma już dość tych mrozów :( ). Był to spokojny miesiąc, w którym teoretycznie powinnam więcej czytać i pisać. W praktyce wyszło troszkę gorzej... Troszkę, bo nie uważam, żebym wypadła źle. Przeczytałam 4 książek (w tym "Lalkę"!!! Ileż to ja się z nią męczyłam? Miesiąc, dwa? Chyba jednak trzy ;d) plus jedną dzisiaj zaczęłam.


Ostatnio coraz częściej można spotkać się z tego typu postami. Dla mnie jest to świetny sposób na znalezienie ciekawych artykułów, blogów, czy też filmików. Sama nie wiem, jak często będzie pojawiało się "Carline Poleca", wszystko w dużej mierze zależy od Was. Podoba się Wam taki pomysł? Chciałabym też, żeby to nie była tylko tematyka związana z książkami, a wręcz aby można tu było znaleźć ciekawe miejsca z różnej dziedziny. Co o tym wszystkim myślicie? :)

Viviane Moore|Le peuple du vent|wyd. W.A.B.|2009r.
LUDZIE WIATRU|Dzicy wojownicy|Okręt przeklętych|Człowiek znikąd
„My, Normanie, jesteśmy ludźmi wiatru. Wiecznymi zdobywcami, skorymi do gniewu i przemocy.”
Rok 1155. Do zamku Pirou w Normandii przybywają dwaj podróżnicy. Jednym z nich jest młody Tankred, a drugim jego mistrz - Hugo z Tarsu. Już niedługo mają się dowiedzieć, że ich wizyta przypadła na trudne czasu tego zamku. Umierająca siostra króla Pirou oraz tajemnicza śmierć jego jedynego syna. Gdyby tego było mało okazuje się, że on sam, pan zamku jest na celowniku pewnego spiskowca. Zaczynają się dziać dziwne rzeczy, które coraz bardziej niepokoją ludzi z Pirou. Na szczęście jest osoba, która powzięła się rozwiązania tej zagadki - Hugo z Tarsu, ale czy uda mu się to zrobić na czas?

Ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad moim podejściem do czytania serii książkowych. Niby planowałam, że wszystkie części poznam za jednym zamachem - a przynajmniej, jeżeli mi się spodoba pierwsza z nich... sęk w tym, że ja chciałabym je przeczytać, ale jakimś dziwnym sposobem, liczba zaczętych i niedokończonych serii stale się rozrasta, a ja zamiast się w końcu za nie zabrać, sięgam po nowe. Też tak macie? Bo mnie, szczerze mówiąc, nie daje to spokoju ;d

Z drugiej jednak strony, może to i dobrze robić sobie odstępy między kolejnymi częściami? Niby się czuje taką ciekawość o losy bohaterów, ale co z tego, jak ja i tak sięgam po inne książki - w końcu to coś nowego, nieznane nam jeszcze postacie, miejsca, przygody... Nie chcemy przecież, żeby znani nam bohaterowie nagle zaczęli nudzić, a takie kilkudniowe, -tygodniowe, a może i (jak w moim przypadku...) -miesięczne przerwy odświeżą nam spojrzenie na ich zachowania i losy.

Słyszałam też o czytaniu serii nie po kolei, ale sama nie wyobrażam sobie, żebym miała zacząć od na przykład trzeciej części i nagle potem wrócić się do pierwszej. Dla mnie to kompletnie nie miałoby sensu, ale ciekawa jestem, czy dużo osób tak robi.

Co o tym wszystkim myślicie? 
Jak Wy czytacie serie książkowe? ;)

Adam Green|Dramat, Thriller|USA|2010r.
Typowy dzień na stoku dla trójki snowboardzistów zmienia się w koszmar, kiedy zostają uwięzieni na wyciągu krzesełkowym wiozącym ich na górę. Gdy ochrona wyłącza światła uświadamiają sobie z narastającą w nich paniką, że zostali pozostawieni w powietrzu, bez możliwości zejścia na ziemię. Kurort został zamknięty, aż do przyszłego weekendu, więc trójka bohaterów zmuszona jest wydostać się zanim zamarzną na śmierć. Kiedy podejmują pierwsze działania, zaczynają zdawać sobie sprawę, że zamarznięcie na śmierć to nie jest ich największe zmartwienie. Pokonując niespodziewane przeciwności zaczynają się zastanawiać czy ich chęć przeżycia jest na tyle silna, żeby przetrwać najgorsze sposoby na śmierć...

Wyobrażacie sobie, że utknęliście na wyciągu krzesełkowym i nikt nie wie, że tam jesteście? Że jest niedziela wieczorem, a stok otwierają dopiero za tydzień? Taki los spotkał Parker, jej chłopaka Dana oraz jego najlepszego przyjaciela Lyncha. Perspektywa spędzenia kolejnych mroźnych nocy i dni, bez żadnego jedzenia nie napawa optymizmem. Trzeba coś zrobić, znaleźć pomoc... ale jak, skoro wisicie wiele metrów nad ziemią, a w pobliskich lasach, nagle ukazują się wygłodniałe oczy wilków. Sceneria okropna i dla wielu miłośników spędzania czasu na stoku, może przyprawiać o dreszcz. Dobrze, że ja do nich nie należę, bo po tym filmie przez jakiś czas żyłabym z obawą, że mnie też to spotka.