W ostatnich miesiącach wzbogaciłam moją domową biblioteczkę w kilka książek, które z niecierpliwością czekają na swoją kolej. Wszystko dzięki temu blogowi, który sprawia u mnie niekontrolowany odruch zakupowy :)

 
Stosik w całej okazałości

"Ślepa wierzba i śpiąca kobieta" H. Murakami  oraz  "Wyznania gejszy" A. Golden

"Ślepa wierzba i śpiąca kobieta" Haruki Murakami - jako jedyna z biblioteki. Wiele słyszałam o tym autorze i liczę na dobrą lekturę.

"Wyznania gejszy" Arthur Golden - po pooglądaniu filmu nie mogłam się doczekać, aż dostanie się w moje ręce.
"Holokaust. Świadkowie." L. Smith

"Lista Schindlera" T. Keneally



"Lista Schindlera" Thomas Keneally - wynik pobytu w Fabryce Schindlera w Krakowie.
"Holokaust. Świadkowie. Zapomniane głosy" Lyn Smith - sama nie wiem czemu czytam takie książki, po których tak ciężko jest normalnie żyć...


"Zła miłość" A. Sowa
"Umrzeć w deszczu" A. Sowa

"Umrzeć w deszczu" Aleksander Sowa - za książkę dziękuję autorowi.
"Zła miłość" Aleksander Sowa - za książkę dziękuję autorowi.

"Łowca snów" S. King

"Łowca snów" Stephen King - w końcu muszę zapoznać się z twórczością Kinga.

17.06.2011

I jeszcze dwie książki z dzisiaj :)


"Jedenaście minut" P. Coelho oraz "Drżenie" M.Stiefvater

"Jedenaście minut" Paulo Coelho - efekt pośpiechu, przez który wzięłam pierwszą lepszą książkę w bibliotece. Teraz nie jestem pewna czy będę w stanie ją przeczytać.
"Drżenie" Maggie Stiefvater - musiałam ją kupić!
5/6


   "ODESSA - Organisation der ehemaligen SS-Angehörigen, Organizacja Byłych Członków SS. Powstała w czasie, gdy zbrodniarze odpowiedzialni za śmierć milionów ludzi, członkowie "Czarnego Zakonu" SS [...] Dla zachowania największego dobra zgodzili się na nieuniknione konflikty w łonie ODESSY. I ofiary wśród najbardziej zasłużonych. To była cena niesienia wielkiej misji, dla jakiej Himmler utworzył ODESSĘ."




       
Po "ogłoszeniu" wszystkim o moim zainteresowaniu II wojną światową, w moje ręce dostała się książka Bogusława Wołoszańskiego. Na początku musiałam odłożyć ją na półkę, aby skończyć wcześniejszą książkę, ale jak tylko dorwałam się do "Testamentu Odessy" wiedziałam, że będę czytała ją z zapartym tchem. 
        
"Testament Odessy" to powieść oparta na faktach, w której bohaterowie z 2001 roku, odkrywają tajemnicę z czasów II wojny światowej. Wygrywająca Trzecia Rzesza nie miała religii, co było wielką wadą, o której wiedział Himmler. Wielkim odkryciem okazuje się poszukiwany skarb Świątyni Jerozolimskiej. 
        
Sposób w jaki pisze Wołoszański jest niewątpliwie pozytywny. Potrafi swoją ogromną wiedzę przekazać czytelnikowi bez uczucia nadmiaru informacji, a w momentach, gdy działo się coś niebezpiecznego, czułam jak szybko bije mi serce. 
        
Książka jest również strasznie wciągająca. Gdy miałam w planach przeczytać zaledwie kilka stron, bo musiałam się chociażby zająć nauką, to cały czas powtarzałam: "Jeszcze tylko kilka...". Niemal siłą trzeba mnie było odrywać od "Testamentu Odessy".
        
Znalazłam jednak również wady. Momentami gubiłam się w postaciach, których może nie było aż tak dużo, ale przechodzenie ni stąd, ni zowąd w inne miejsce było denerwujące i strasznie przeszkadzało w czytaniu. Wystarczyła chwila zamyślenia i nagle nie wiedziałeś skąd się wzięły te postacie z zupełnie innego miejsca.
        
Pomimo tego bardzo polecam "Testament Odessy". Jest to książka, dzięki której możemy dowiedzieć się trochę więcej o sytuacji, będącej w czasach II wojny światowej.




Bogusław Wołoszański – urodzony 22 marca 1950 roku, przez 32 lata pracował w Telewizji Polskiej. W tym czasie zrealizował około tysiąca programów „Sensacje XX wieku” oraz kilkaset innych (m.in. „Punkt krytyczny”. „Archiwum XX wieku”, „To jest historia”). Jest autorem wielu audycji radiowych (m.in. „Sensacje XX wieku w Radiu Zet”), artykułów prasowych oraz książek przedstawiających mechanizmy polityczne i gospodarcze XX wieku. W 2006 i 2007 roku na postawie jego scenariusza powstał 13-odcinkowy serial „Tajemnica Twierdzy Szyfrów” dla Telewizji Polskiej.
        Za osiągnięcia zawodowe odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a także nagrodą im. Bolesława Prusa, licznymi nagrodami telewizyjnymi i Ministerstwa Obrony Narodowej.


"Trzy pierścienie dla królów Elfów pod otwartym niebem, Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,
Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych. Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie. Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie."

    
Kto by nie znał J.R.R. Tolkiena i nigdy nie spotkał się z jedną z jego książek na półce w bibliotece czy księgarni. Światowej sławy autor "Władcy Pierścieni" ma własny język, którym zachwyca czytelników. Spotkałam się z takimi komentarzami, jak: "Za długie opisy, które przynudzają" czy "Za ciężki język, aby móc się wczuć w atmosferę historii", a przecież to jest w nim najlepsze.

                    5/6
CYTAT:
          „Dorośli nie pamiętają, tego jak to jest być dzieckiem. Naprawdę nie pamiętają, wierz mi. Zapomnieli o ile większy wydawał się wtedy świat. Jak trudno było wdrapać się na krzesło. I jak to było zawsze patrzeć do góry. Zapomnieli. Już tego nie wiedzą. Ty też zapomnisz. Czasem dorośli opowiadają, jak to było pięknie być dzieckiem. Nawet marzą o tym, by znów nim być. Ale o czym marzyli, będąc dziećmi?...”


     
Po zapoznaniu się z twórczością Cornelii Funke bez wahania sięgnęłam po "Króla Złodziei". Wciąż nie mogę się otrząsnąć. Autorka ma wspaniały talent, którym potrafi sprawić, że bohaterzy wychodzą z książek i na naszych oczach odgrywają swoje role.
      
Bo i Prosper stracili matkę. W tych trudnych chwilach marzą tylko o tym aby być razem, ale ich ciotka ma inne plany. Musi zaopiekować się chłopcami, jednak zająć się kilkunastoletnim Prosperem, gdy będzie miała uroczego, małego blondyna, który swoim urokiem pięciolatka zachwycał wiele kobiet, zaczepiających go na ulicy, ani myśli o wzięcie pod dach kolejne dziecko. Postanawia, że wraz z mężem wychowają Bo, a Prospera oddadzą do sierocińca.
      
Rodzeństwo nie chce się rozstawać. Chłopcy są ze sobą zżyci, a utrata ukochanej matki jeszcze bardziej ich do siebie zbliżyła. Postanawiają uciec, a to ciągnie do wielu przygód i niebezpieczeństw, które wciągają niczym magnez. Gdy spotykają Króla Złodziei, Osę, Moscę i Ricca są zagubieni w wielkim mieście, jednak w końcu wszyscy zaczynają czuć się bezpiecznie... jak w rodzinie.
      
"Król Złodziei" to wspaniała opowieść dla młodszych i młodzieży. Funke nie pozwala się czytelnikowi oderwać, a każda kartka przynosi nowe wrażenia. Polecam ją każdemu, kto chce odpocząć i pragnie przeczytać coś lekkiego, a zarazem przepełnionego przygodami.




CORNELIA FUNKE (ur. 10 grudnia 1958 w Dorsten w Niemczech) – autorka książek dla dzieci i młodzieży, nazywana "niemiecką Rowling". Z wykształcenia pedagog oraz ilustratorka książek, pracowała jako przedszkolanka. Ilustrowanie książek zainspirowało ją do pisania własnych tekstów.
Międzynarodową sławę w 2002 roku przyniósł jej Król Złodziei, którego pierwsze brytyjskie wydanie zostało wykupione w ciągu jednego dnia. W USA "Król Złodziei" przez 20 tygodni zajmował czołowe miejsca w rankingach bestsellerów (m.in. The New York Times). Książka została przetłumaczona na 23 języki.
      
Światowym bestsellerem stała się pierwsza część "Atramentowej trylogii", Atramentowe serce (2003), której ekranizacją w Hollywood dla New Line Cinema zajął się producent Władcy pierścieni Mark Odresky. Film wyreżyserował Iain Softley ("K-PAX", "Miłość i śmierć w Wenecji"), w roli głównej wystąpił Brendan Fraser. Premiera odbyła się wiosną 2007 roku.