Tak
się kończy moje: Koniec z wypożyczaniem/kupowaniem kolejnych książek,
dopóki nie przeczytam zaległych... Bądźmy jednak ze sobą szczerzy. Czy
komuś się to kiedyś udało? Nie, prawda? Więc czuję się usprawiedliwiona.
To już drugi stos w tym miesiącu, co się raczej u mnie nie zdarzało.
Wszystko przez wyd. ZNAK, który zorganizował promocję, w której za zakup
książek za min. 150zł i po wpisaniu kodu, dostawało się 60zł zniżki.
Nie mogłam się oprzeć i teraz mam spokój na kilka miesięcy (jaaasne...
;d). Ktoś jeszcze skorzystał z tej promocji? :)
UKRYTE ŻONY Claire Avery
KAPITAN. NA SŁUŻBIE Richard Phillips, Stephan Talty
KATARZYNA WIELKA. GRA O WŁADZĘ Ewa Stachniak
ANNA KARENINA Lew Tołstoj
SZUBIENICZNIK Jacek Piekara
Czytaliście? Planujecie? :)
„Życie, mój synu, to jakby pierwsza rozgrywana przez ciebie partia
szachów. Kiedy zaczynasz rozumieć, o co w tej grze chodzi, okazuje się,
że już przegrałeś.”
Jest rok 1932. Kalkuta. Ben oraz jego najbliżsi przyjaciele kończą 16 lat i są gotowi opuścić mury domu dziecka. Czas, aby się usamodzielnili i rozpoczęli dorosłe życie. Z tej okazji postanawiają zorganizować imprezę pożegnalną i oficjalnie rozwiązać stowarzyszenie. Wszystko szło pomyślnie, aż poznają swoją rówieśniczkę - Sheere. Zabierają dziewczynę do swojego tajnego miejsca spotkań - Pałacu Północy, gdzie poznają historię, która zmieni ich imprezę pożegnalną w koszmar. Dowiadują się od Sheere o legendarnym domu, który decydują się odnaleźć. Ta decyzja prowadzi ich wprost na trop przerażającej tajemnicy Kalkuty. Płonący pociąg, zjawa... Jeszcze nieraz przyjdzie im pożałować swojej decyzji.
O Zafónie słyszałam wiele pozytywnych opinii, ale wciąż nie było mi po drodze przeczytanie jego książek. Kiedy w końcu zdecydowałam się na poznanie którejś z jego pozycji, postanowiłam wziąć coś cienkiego - nie mam zbytnio czasu na czytanie, a nie chciałam robić zbytniego zastoju na blogu. Tak padło na "Pałac Północy", którego opis tak średnio wpadał w moje gusta.
Sposób pisania autora jest przyjemny w odbiorze, a historia nastolatków rozwija się bardzo szybko - można by wręcz powiedzieć, że aż za szybko, bo nie zdążyłam się nawet dobrze rozkręcić, a tu już był koniec. Jak już pisałam jest to pozycja, która niekoniecznie wpada w moje gusta, ale jak na jesienne wieczory była ona miłą odskocznią od innych lektur. Bohaterowie byli dobrze przedstawieni, a ich przygody może nie sprawiały żadnych dreszczy na skórze, czy większych emocji, ale ciekawie się rozwijały, aż do samego końca.
Ogólnie książka godna polecenia, ale bardziej dla młodszych czytelników - oczywiście starsi też mogą znaleźć w niej coś interesującego, ale jak dla mnie wypadła trochę średnio. Jeżeli lubicie przygodowe książki, które czyta się szybko i przyjemnie, to jest to pozycja dla was!
tytuł oryginalny: El Palacio de la Medianochewydawnictwo: Muza
data wydania: 27 kwietnia 2011
liczba stron: 288
CARLOS RUIZ ZAFÓN (ur. 25 września 1964 w Barcelonie) – hiszpański pisarz.
Z wykształcenia dziennikarz. Od 1993 mieszka w Los Angeles, gdzie poświęcił się pisaniu scenariuszy filmowych i powieściopisarstwu. Jego pierwsze cztery książki były adresowane do młodzieży (za Książę Mgły otrzymał nagrodę Edebé). Kolejne trzy książki (Cień wiatru, Gra anioła i Więzień nieba) stanowią trylogię. Ich fabuła jest bardziej rozwinięta w stosunku do poprzednich książek, przez co są skierowane również do starszych czytelników. Do swoich ulubionych autorów Zafón zalicza Dostojewskiego, Tołstoja i Dickensa.
źródło: opis
WŚRÓD KSIĄŻKOHOLIKÓW, MAJĄCYCH BLOGI, CZY TEŻ KONTA na takich stronach, jak chociażby lubimyczytac.pl, popularne są wymiany -oddawanie książek, które wiemy, że już nie przeczytamy, w zamian za pozycję, którą od dawna chcieliśmy poznać. Wszędzie możemy się spotkać z zakładkami/podstronami o tytule Wymiana.
Sama kilka razy skorzystałam z takiej formy zdobywania nowych książek i za każdym razem otrzymałam je w bardzo dobrym stanie. Jak widać dobrze trafiłam, bo jak się czasem niestety słyszy - albo książka w ogóle do nas nie dotrze, a druga osoba nagle urywa kontakt, albo trafi w nasze ręce w opłakanym stanie. Bywają takie przypadki i zawsze jest takie ryzyko, ale z drugiej strony, radość przy otwieraniu paczki z książką, za którą się wymieniliśmy jest niesamowita.
Kolejnym plusem, według mnie, jest możliwość podzielenia się opinią na temat wysyłanych książek. Załóżmy, że nam dana pozycja bardzo się podobała i jesteśmy ciekawi, czy i drugą osobę tak samo wzruszy/zachwyci/rozbawi, a może będzie miała zupełnie inne zdanie na jej temat.
Jak widać są plusy i minusy wymian, ale dla mnie i tak jest to świetna forma zdobywania nowych książek za grosze - chyba, że ktoś co chwilę coś wysyła, to koszty mogą wynieść już trochę więcej. Ciekawa jestem, czy Wy też korzystacie z takiego sposobu, czy może jesteście jej przeciwni? Znacie jeszcze inne plusy i minusy wymian książkowych? Piszcie! :)


