Sierota




Premiera: 21 lipca 2009r.
Gatunek: Thriller
Produkcja: Francja, Niemcy,Kanada, USA
Reżyseria: Jaume Collet - Serra
Scenariusz: David Johnson


Młode małżeństwo przeżywa dramat po stracie nienarodzonego dziecka. Chcąc przywrócić życiu namiastkę normalności, decydują się na adopcję. W pobliskim sierocińcu zaprzyjaźniają się z dziewięcioletnią Ester. Jej pojawienie się daje początek niecodziennym zdarzeniom. Kate odkrywa niebezpieczeństwo i usiłuje zwrócić na nie uwagę innym. Niestety jej ostrzeżenia zostają wysłuchane w momencie, gdy dla wszystkich jest już za późno… Dziewięcioletnia Esther zmienia życie Kate i Johna w koszmar.




Kate i John to młode małżeństwo, które posiada dwójkę dzieci: Daniela i Max. Tworzą szczęśliwą rodzinę, dopóki nie zdarza się wielkie nieszczęście: ich kolejne dziecko umarło zanim jeszcze wyszło na świat. Bardzo przeżywają tą stratę, jednak najbardziej poruszona jest tym faktem kobieta. Nie może się pogodzić ze śmiercią ukochanego dziecka i śnią jej się koszmary. W końcu jednak chcą ruszyć naprzód i postanawiają zaadoptować kolejne dziecko. Będąc w sierocińcu, poznają Esther - dziewięcioletnią dziewczynkę, która sprawia wrażenie grzecznej i spokojnej. Jest nad wyraz inteligentna, jak na swój wiek i ma talent do rysowania. Odstępuje od innych dzieci staroświeckim sposobem ubierania się oraz powagą, ale już od początku chwyta małżeństwo za serce. Kate i John postanawiają przyjąć ją pod swój dach i dać jej nową rodzinę. Jednak niepozorna dziewczynka zaczyna się dziwnie zachowywać oraz okazuje się mieć swoje tajemnice, których odkrycie może nadejść za późno...

Gdy pierwszy raz spotkałam się z tym filmem stwierdziłam, że to nie dla mnie. Nie przepadałam za tego typu ekranizacjami. Jednak to się zmieniło i wczoraj zasiadłam przed komputerem, aby z coraz większym zaciekawieniem śledzić losy bohaterów z "Sierocińca". 

Już od początku zostajemy poczęstowani krwawymi obrazami z koszmarów Kate. Akcja jest wartka i ciekawa, chociaż przyznam, że czasami nad wyrazem przewidywalna. Jednak to nie psuje nam oglądania i z coraz większą zainteresowaniem śledzimy kolejne poczynania małego niewiniątka. Widzimy, jak ze słodkiej dziewczynki Esther zamienia się w podstępną i niebezpieczną osobę. Ma swoje sekrety, których ujawnienie może nadejść za późno. Zamienia dotychczas w miarę spokojne życie rodziny w piekło.

Jestem zachwycona grą aktorską Isabelli Fuhrman. Jest niesamowicie uzdolnioną aktorką, której wróżę wspaniałą przyszłość. No bo jaka dwunastolatka zagrałaby tak dobrze rolę czarnego charakteru? Ona nadaje się do takich ról idealnie!

Polecam wam ten film, jak najbardziej! Poczujcie i wy ten dreszcz grozy, gdy Esther powoli ujawni swoje mroczne sekrety.




Zwiastun:






JAUME COLLET-SERRA (ur. 23 marca 1974 w Barcelonie) amerykański reżyser pochodzenia hiszpańskiego. Został zauważony po wyreżyserowaniu filmu Dom woskowych ciał w 2005.

Filmografia: Dom woskowych ciał (House of Wax) (2005), Gol! 2 (Goal! 2: Living the Dream...) (2007), Sierota (Orphan) (2009), Tożsamość (Unknown) (2011)



Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

26 komentarzy:

  1. kurcze jakoś pierwszy raz słyszę o filmie :( ale czuje dreszcz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za takimi filmami, więc "Sierotę" sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę to obejrzeć, koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wierz mi lub nie, ale to była najlepsza i najstraszniejsza kreacja bohaterki. Ostatnio opowiadałam o tym filmie mamie i mimo że oglądałam go jakiś czas temu, to emocje wciąż we mnie były. Sieroty chyba nigdy nie zapomnę. Polecam wszystkim i każdemu. Niesamowity...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ten film jest niesamowity, a Esther... wciąż czuje dreszcz, gdy sobie ją przypominam ;)

      Usuń
  5. Ten film jest naprawdę świetny, byłam w mega szoku, kiedy go widziałam pierwszy raz. I rzeczywiście Izabelka umie grać, oj umie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isabella jest po prostu genialna! ;)

      Usuń
  6. Po "Sierocińcu" nie mogłam spać parę dni i jakoś nie uśmiecha mi się spędzenie kolejnych nocy rozglądając się na boki i za siebie w poszukiwaniu czarnych charakterów. "Sierota" to z pewnością film wzbudzający wiele emocji. Ale nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. No i pięknie, wiem co dziś bądź jutro obejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Film wygląda strasznie. eM nie lubi strasznych filmów oglądać, bo potem się boi własnego cienia.
    Wyobraźnia eM nie zna granic ;)

    Chociaż czasami to plus ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahhah, ja kiedyś też nie mogłam oglądać strasznych filmów, bo i moja wyobraźnia nie zna granic, ale ostatnio mnie coś wzięło na takie filmy ;d

      Usuń
  9. Z pewnością obejrzę, lubię taką tematykę :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dodaje do obserwowanych i zapraszam do siebie :)
    http://ksiazkowy-kacik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak tylko będę miała wolny wieczór na pewno obejrzę tej film. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i tobie się tak spodoba ;)

      Usuń
  12. Chyba nie dla mnie, muszę się zastanowić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanów się, zastanów, bo film jest świetny ;)

      Usuń
  13. Lubię oglądać thrillery a ,,Sierota'' wyjątkowo mnie zaciekawiła, więc koniecznie rozejrzę się za tym filmem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię takich filmów, więc nie mam zamiaru go obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo rzadko oglądam thrillery, bo jestem zbyt bojaźliwa, ale na "Sierotę" mam ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem bojaźliwa, ale ostatnio mnie coś wzięło na takie filmy :)

      Usuń
  16. Nie da się ukryć, że tego typu filmy są raczej przewidywalne. Ale to nie znaczy, że nie potrafią przestraszyć;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeden z lepszych filmów tego rodzaju jakie oglądałam. Szczególnie podobało mi się wyjaśnienie całej historii, bardzo zaskakujące.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z chęcią bym obejrzała. Uwielbiam takie filmy .

    OdpowiedzUsuń
  19. O masakra! Jaka okladka! Musze obejrzec ten film:)

    OdpowiedzUsuń