Podsumowanie września


Postanowiłam sobie robić podsumowania, ale czy faktycznie jest w nim sens. Zaczęła się szkoła i nie mam już czasu na czytanie. Chyba, że lektury... W ten sposób udało mi się przeczytać: III cz. "Dziadów", kilka stron "Pana Tadeusza", większość pierwszej części "Władcy Pierścieni" i "Hobbita". Może nie jest aż tak źle (jak tak teraz na to patrzę), ale zawsze mogłoby być lepiej :)

Jeżeli chodzi o posty to udało mi się zrecenzować jeden film ("Hobbit. Niezwykła podróż"), dodać zaległy stos i zapowiedzi, więc Was trochę niestety zaniedbałam.

A jak Wam minął wrzesień?
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

12 komentarzy:

  1. Och, "Dziady" i "Pan Tadeusz" nie należały do moich ulubionych lektur szkolnych... ;-) Ja we wrześniu przeczytałam osiem i pół książki, co uważam za niezły wynik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle przeczytanych książek! Imponujące :)

      Usuń
  2. Mi wrzesień minął na nauce na poprawki, więc z książkami było cieniutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój wrzesień to 17 książek, ale nie wiem jak to będzie teraz.. Czytać będę, bo wymagają tego studia, niestety na własne lektury pozostanie prawdopodobnie niewiele czasu...
    owocnego października!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 17?! Chciałabym tyle czytać w ciągu miesiąca ;d

      Usuń
  4. U mnie też mniej czasu na czytanie - praca - uczelnia - praca - uczelnia i tak w kółko... Książkę, którą teraz czytam, "męczę" już chyba ze 3 tygodnie... A całkiem niezła jest. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja z "Władcą Pierścieni". Eh... na nic nie ma czasu :(

      Usuń
  5. Mój wrzesień to była końcówka studenckich wakacji, ale teraz znów trzeba się przestawić na tryb uczenia się :) I na pewno będzie gorzej z czytaniem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń