Rok później...


Tak Kochani. Wstyd wracać, wstyd pisać, ale... No właśnie. Równy rok mija odkąd dodałam ostatni post i bez słowa pożegnania, ani jakiegokolwiek wyjaśnienia, zniknęłam na ten długi okres czasu. Głupio mi teraz, ale i tak mam ogromną nadzieję, że jeszcze ktoś, oprócz mnie, pamięta o Entre Las Letras. Powód mojego zaniedbania jest prosty - szkoła. Za dwa miesiące piszę maturę i nie miałam... wciąż nie mam czasu na czytanie książek wybiegających spoza kanonu lektur. Coś tam próbowałam wypożyczać, wciąż mam na półce "Milczenie owiec", ale to i tak nic nie zmienia.

Piszę tu wyjaśnienia, ale recenzje najpewniej pojawią się dopiero za 2-3 miesiące. Założyłam dzisiaj za to nowego bloga: Free yourself. Od dłuższego czasu chciałam rozszerzyć swoją działalność blogową, ale nie chciałam już tutaj tego mieszać. Posty tam pewnie też nie będą pojawiały się za często, ale mam nadzieję, że kogoś zainteresuje taka tematyka (właściwie to będę tam pisać o wszystkim, więc może ktoś się znajdzie) . Na razie to taki okres próbny, zastanawiałam się nad połączeniem go z recenzjami, ale to jeszcze się zobaczy w przyszłości.

Jeszcze raz wybaczcie moje zniknięcie i piszcie co tam u Was ciekawego się dzieje! Może wśród Was znajdą się tegoroczni maturzyści?

Pozdrawiam, Carline
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

15 komentarzy:

  1. Maturka i u mnie niestety :c Czas za szybko ucieka. Dobrze, że wracasz i masz chęć na dalsze pisanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj za szybko... jakoś damy radę :)

      Usuń
  2. Wpadnę z chęcią na nową stronkę zobaczyć nad czym tam pracujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że wracasz. :) Też jestem maturzystką, ale mam wrażenie, że nic jeszcze nie umiem, a czasu coraz mniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko ty masz takie wrażenie :(

      Usuń
  4. Wstyd wracać, wstyd pisać? Głupoty pleciesz :) I dobrze, że wracasz. Wiesz, przyznam, wcale nie słodząc, ale nie chcąc być gołosłowną, że co jakiś czas wyrzucam z listy obserwowanych blogów te "wygasłe" (bo i jakieś chochliki się do takowych dobierają, produkując bezsensowne teksty). Ale twój oszczędziłam i cieszę się że wracasz :)
    Matura? Żadne wytłumaczenie! Za to studia tak! xD A tak poważnie. Sama zaliczyłam zastój na blogu właśnie przez studia, który w zasadzie ciągle trwa, bo i ciągle studiuję :) Ale staram się cokolwiek wrzucać, mimo, że nawet mnie samej jakość tych tekstów nie zadowala. Ale znowuż nie chcę wyjść z formy.
    Ale wiesz co jest ważniejsze od bloga? Czytanie książek. Póki czytasz wszystko jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to ogromnie! A co do studiów, to aż się boję o tym myśleć ;D Jak na razie byle do matury i ją zdać

      Usuń
    2. Powodzenia na maturze życzę, choć znowuż nie trzeba się nią za bardzo przejmować ;)
      Studia temat rzeka, zależy gdzie trafisz :)

      Usuń
  5. W takim razie powodzenia na maturze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze mam trochę do matury, a i tak brakuje mi czasu na blogowanie, zwłaszcza w okresie wystawiania ocen. ;) Powodzenia na maturze, na pewno dobrze ci pójdzie!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny blog!
    obserwuję i liczę na rewanż
    www.zakladkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń